Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 850 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Gortat dla WP: EuroBasket nas zweryfikuje

środa, 19 sierpnia 2009 11:37
Marcin Gortat z powodu urazu pleców wystąpił tylko w jednym meczu reprezentacji Polski, podczas turnieju w Anglii. W trakcie spotkania z Wielką Brytanią nasz center doznał urazu i musiał wrócić do Polski. Pierwsze informacje nie były optymistyczne, obawiano się, że zawodnik Orlando Magic może nie wystąpić podczas wrześniowego Eurobasketu. Dzisiaj już wiemy, że uraz nie jest aż tak poważny, a Marcin już niebawem wróci do treningów.

Wiele strachu napędził polskim kibicom pański uraz. Jak się pan czuje w tej chwili?

Marcin Gortat: Plecy są w bardzo dobrym stanie. Można powiedzieć, że doznałem lekkiego naciągnięcia mięśni. Konsekwencją urazu był brak odpowiedniego treningu, który zawsze przeprowadzam przed meczami. W Anglii terminarz był tak napięty, że nie byłem w stanie dopilnować pewnych rzeczy. Dlatego też mięsień "puścił". Jeszcze odczuwam lekki ból, jednak nie ma powodu do obaw. W przeciągu jednego dnia wszystko powinno wrócić do normy.

Czy to oznacza, że jednak poleci pan na zgrupowanie do Niemiec?

- To się okaże. Zobaczymy, czy trener będzie mnie bardzo potrzebował. Ja muszę się jeszcze wzmocnić. To, że ból ustępuje, nie znaczy, że jestem gotowy do gry. Najważniejsze, abym wrócił do swoich treningów. Wyjazd na najbliższe zgrupowanie nie umożliwi mi tego, gdyż będziemy grali mecz za meczem. W tej chwili najważniejszy jest spokojny trening, który da gwarancję, że uraz się nie odnowi. Jestem pewien, że moja absencja w najbliższym turnieju nie spowoduje obniżenia formy. Na pewno na zawody w Hiszpanii będę w bardzo dobrej dyspozycji.

Czytaj więcej w Serwisie Sport >>>


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

Marcin Gortat: stać nas na więcej

czwartek, 13 sierpnia 2009 8:15
Mimo zdobytych 22 punktów, zebranych 13 piłek i dominacji, która dała Polakom zwycięstwo z Chorwacją, Marcin Gortat był skromny na konferencji prasowej i dostrzegał jeszcze sporo błędów w grze naszej kadry.

- Brakuje jeszcze komunikacji w zespole i komunikacji w obronie - powiedział Marcin Gortat zgromadzonym dziennikarzom. - Jest jeszcze troszkę chaosu w ataku.




W porównaniu z wczorajszym meczem, Polacy oddali dużo więcej rzutów za 2 (41) niż za 3 (20). Chwalił to trener Muli Katzurin. Prócz Gortata najlepiej w naszej kadrze punktował David Logan (15), którego dwa rzuty za trzy przesądziły o zwycięstwie.


To Gortat zagrał jednak jak lider i znowu szkolił - tym razem nie tylko w defensywie - podkoszowych Chorwatów. Choć wg statystyk zaliczył tylko jeden blok, to przynajmniej cztery razy zmusił rywali do zmiany decyzji rzutowej w powietrzu. Mimo swojej bardzo dobrej postawy pozostał jednak krytyczny wobec siebie.


- Muszę podciągnąć moją grę, szczególnie w ataku, zwłaszcza pod koszem. Nie należy być ustatysfakcjonowanym. To był dopiero drugi mecz. Musimy grać jednak zawsze z taką energią.


Teraz reprezentacja Polski udaje się na turniej do Londynu, gdzie rywalami Gortata i spółki będą Wielka Brytania, Izrael i Turcja. Dzisiejszy mecz pokazał jednak, że każda kolejna połowa przynosi postęp w grze naszej reprezentacji. Choć dla przeciwwagi trzeba też zauważyć dzisiejszą nieobecność w składzie Chorwatów, Zorana Planinica, który był wczoraj obok Roko Ukica (dzisiaj 14 pkt.) najlepszym zawodnikiem drużyny gości.

mack


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Jak czytać statystyki Gortata

środa, 12 sierpnia 2009 7:32
Większość kibiców uważa, że to Marcin Gortat był najlepszym polskim graczem wczorajszego meczu sparingowego z Chorwacją. Gortat zdobył tylko 11 punktów i zebrał 7 piłek, ale wielu z jego pożytecznych zagrań nie można zmierzyć suchymi statystykami.





Gortat spędził na parkiecie 27 minut i był na boisku w trzeciej kwarcie, gdy Polacy zafundowali kibicom małe "show-time".


- Nie było dużej róznicy między nami, a szóstą drużyną Igrzysk Olimpijskich - mówił świeżo po meczu Gortat o porażce z Chorwatami - Te cztery punkty to tylko dwie akcje obronne.


Wtedy jednak, gdy Polacy potrzebowali zatrzymać rywali - Gortata nie było na boisku. Czemu? Trener Muli Katzurin nie odpowiedział na to pytanie, ale w takich meczach jak te z Chorwacją nie wynik jest najważniejszy. I o tym trzeba pamiętać.


- Trzeba popracować nad tym co zawaliliśmy. Po to są te pierwsze mecze, by znaleźć słabości w naszej grze i je wyeliminować, np poprawić obronę przy pick&rollu.


Sam Gortat nie może mieć jednak sobie wiele w tej kwestii do zarzucenia, bo kilkukrotnie pokazywał wiedzę pozyskaną z NBA i bardzo szybko pojawiał się tuż za zasłoną, by zablokować drogę rozgrywającemu rywali. Wiele było akcji Chorwatów, które Gortat zatrzymywał swoją bardzo dobrą pracą nóg w obronie, a i jego zasięg ramion przyczynił się nie tylko do dwóch zablokowanych rzutów, ale i do wielu pudeł chorwackich zawodników. Wzrost w połączeniu z siłą i szybkością to ogromne zagrożenie dla atakujących rywali. Świadczyć o tym może bardzo słaba gra zawodników, których pilnował. Nikola Vujcic, gracz słynnego Olympiakosu Pireus trafił tylko 1 z 7 rzutów, a Mario Kasun, który grał w Orlando zanim trafił tam Polak ustępował Gortatowi w podkoszowych przepychankach.


Gortatowi nie szło jednak w ataku, zwłaszcza w pierwszej części meczu.


- Kilka rzutów zerwałem. Wierzyłem w to, że trafię. Tak wynikało z akcji, że nie decydowałem się na grę jeden na jednego. Musimy grać zagrywki, które nam wychodzą. Kilka rzeczy niepotrzebnie forsowaliśmy.


Gortat to jednak zawodnik jakiego od lat nie mieliśmy i którego zazdrościć nam mogą wszystkie reprezentacje w Europie. Jeśli patrzy się przez pryzmat zdobyczy punktowych, to nie dostrzeże się powodu, dla którego Gortat otrzymał tego lata kontrakt w wysokości 35 mln. dolarów. Wystarczy jednak spojrzeć w statystyki jego bezpośrednich rywali. Dopiero wtedy na ich tle widać jak wielką pracę wykonuje Gortat w defensywie.


- Trzeba troszkę poprawić obronę i grę na tablicy.


I pozostać skromnym, nadal się uczyć i robić postępy. Dzisiaj o godz. 17.00 spotkanie nr 2 z Chorwacją.

Czytaj więcej o EuroBaskecie >>>>


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Chłopak z łódzkich Bałut

wtorek, 28 lipca 2009 10:20

Na świecie koszykówkę uprawia około 500 milionów osób. W najlepszej lidze świata - amerykańskiej NBA gra blisko 450 zawodników. W tegorocznych finałach zagrało 24 graczy. Wśród nich znalazł się pierwszy w historii finałów NBA Polak, 25-letni Marcin Gortat, „chłopak z łódzkich Bałut"!


Są powody do dumy!


Łódź jest dumna z Marcina Gortata! Nowa gwiazda koszykówki często podkreśla swój związek z rodzinnym miastem. Tutaj rozpoczynał swoją przygodę ze sportem - najpierw jako piłkarz, doskonaląc się w grze na bramce. Gdy miał 18 lat, został zauważony przez trenerów koszykówki ŁKS, którzy przekonali go do zainteresowania się tą dyscypliną sportu. Spróbował i... dziś, w wieku 25 lat jest jednym z najlepszych koszykarzy na świecie! Ale sportowe sukcesy Marcina Gortata to nie jedyny powód do dumy dla łodzian. Równie ważne jest to, jakim jest człowiekiem i jak odnajduje się w nowej roli sportowej gwiazdy. Już w 2008 roku jako pierwszy polski zawodnik NBA zorganizował dla dzieci koszykarski camp. Pokazał wtedy, jak wspaniale potrafi porozumieć się z młodzieżą, jak świetnie nawiązuje kontakt z najmłodszymi i ile wartościowych - nie tylko koszykarskich - porad może im przekazać. Jeszcze nie opadły emocje po tegorocznej serii „Marcin Gortat Camp" w ośmiu miastach Polski, a Marcin już myśli o przyszłorocznej edycji. Chce, aby w „Marcin Gortat Camp 2010" mogło wziąć udział jeszcze więcej dzieci, zajęcia były jeszcze bardziej atrakcyjne, a dzieciaki dostały jeszcze więcej koszykarskich gadżetów...




Koszykarska Łódź


Łódź jest miastem o bogatych koszykarskich tradycjach. Od wielu lat do krajowej elity należą koszykarki Łódzkiego Klubu Sportowego. Obecnie zawodniczki jednej z najbardziej utytułowanych sekcji Miasta Włókniarzy, dziewięciokrotne mistrzynie Polski, uczestniczki półfinału Pucharu Ronchetti z 1998 r., występują pod nazwą ŁKS Basket Women. Na najlepszej drodze do powrotu do Polskiej Ligi Koszykówki jest zespół ŁKS Koszykówka Męska, który batalię o awans przegrał dopiero w ostatnim finałowym spotkaniu play-off. Na zapleczu PLKK liderem ubiegłego sezonu były zawodniczki MUKS Widzew Łódź, , które dotarły aż do finału gry o awans do ekstraklasy.

W 2009 roku, wraz z oddaniem do użytku nowej hali sportowo-widowiskowej, rozpoczęła się nowa era w dziejach Miasta. Otoczona rozległymi parkami i terenami rekreacyjnymi Wielofunkcyjna Hala Sportowo-Widowiskowa „Arena Łódź", zdolna pomieścić 13 500 widzów, jest obecnie największym i najnowocześniejszym obiektem tego typu w Polsce.

W łódzkiej Arenie zainaugurowano tegoroczną serię „Marcin Gortat Camp". Władze Miasta i organizatorzy chcieli, aby najmłodsi mieli okazję uczyć się pod okiem Mistrza  w miejscu, w którym już za kilka tygodni walczyć będą najlepsi koszykarze Starego Kontynentu. Kto wie - może uczestnicy Campu powrócą do Areny jako dorośli zawodnicy ligowych klubów albo reprezentanci Polski?

Już we wrześniu Polska będzie gospodarzem Mistrzostw Europy w Koszykówce Mężczyzn EuroBasket 2009. Faza eliminacyjna rozpocznie się 7 września w czterech miastach Polski: Wrocławiu (Polska, Litwa, Turcja i Bułgaria), Gdańsku, Warszawie
i Poznaniu. Nikt nie wątpi, że kadra z łodzianami: Marcinem Gortatem i Maciejem Lampe w składzie wywalczy awans do II rundy Mistrzostw. Jeśli Polacy znajdą się w gronie 12 najlepszych drużyn Eurobasket, zagrają w dniach 12 - 14 -16 września w Łodzi. Wierzymy, że doping ponad trzynastu tysięcy kibiców w Arenie Łódź uczyni realnym marzenie o grze Polaków w finale Eurobasket 2009 w Katowicach. Wszyscy łodzianie, a zwłaszcza Marcin Gortat, nie mogą się doczekać pojedynków kadry Polski w Łodzi!


Mistrzowskie graffiti


Łódź, kandydat do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016, to miejsce wielu ważnych festiwali, koncertów, przedstawień i wystaw. Tutaj odbywa się międzynarodowy festiwal graffiti „Outline Colour Festiwal". W centrum Łodzi, w dzielnicy, w której wychował się Marcin Gortat, powstało niezwykłe, „mistrzowskie" dzieło. Graffiti, którego oficjalne odsłonięcie zaplanowano na 10 sierpnia, upamiętnia wyjątkowe wydarzenia w historii sportowej Łodzi. Rok 2009 to czas, w którym Łódź będzie gospodarzem dwóch imprez rangi Mistrzostw Europy: EuroBasket 2009 i Mistrzostw Europy Kobiet w Piłce Siatkowej. To również czas, w którym rozbłyśnie gwiazda „chłopaka z Bałut". Marcin Gortat często powtarza, że dla niego ważniejsze, niż pieniądze jest aby „zostać zapamiętanym". W Łodzi nikt nie wątpi, że to mu się uda.



Autor graffiti: Grupa Outline

Marcin Gortat, Łódź 2009 - ludzie, miejsce i czas warte zapamiętania!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Marcin Gortat na konferencji prasowej - część 1

niedziela, 26 lipca 2009 14:09

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 28 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  134 117  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Mistrzostwa Europy Koszykarzy EuroBasket 2009 już we wrześniu!

Statystyki

Odwiedziny: 134117

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Bloog.pl